MEDJUGORIE  - koniec wątpliwości

Poczułem (M.K.) ulgę . Nie będzie już zwodzenia ludzi na manowce...

Sprawa pseudo objawień w Medjugorie towarzyszyła mi (z powodu pasjonatów "tych wydarzeń)
od wielu lat. Od początku, gdy poznałem temat (mniej więcej rok 1987), relacje z kilku źródeł,  było dla mnie jasne,
że to nie Maryja ukazuje się w Medjugorie ale nie bardzo mogłem przekonać błądzących

- mimo wyraźnych wypowiedzi biskupa miejsca

- mimo nieposłuszeństwa miejscowych kapłanów

- mimo wielu innych ewidentnych dowodów obalających tezę, że to prawdziwe objawienie

Na szczęście dziś usłyszałem wyraźnie w Radiu Watykańskim o decyzjach Watykanu
a także o "owocach" związanych z miejscem tych pseudoobjawień.

Sprawa jest wyjaśniona i zamknięta ("Roma locuta, causa finita").

Za jaikiś czas napiszę szerzej o tej sprawie...