Ewangelia na Niedzielę 11.IX.2011 Nr 114

XXIV niedziela zwykła

(Mt 18,21-35)
Piotr zbliżył się do Jezusa i zapytał: Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy aż siedem razy? Jezus mu odrzekł: Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy. Dlatego podobne jest królestwo niebieskie do króla, który chciał rozliczyć się ze swymi sługami. Gdy zaczął się rozliczać, przyprowadzono mu jednego, który mu był winien dziesięć tysięcy talentów. Ponieważ nie miał z czego ich oddać, pan kazał sprzedać go razem z żoną, dziećmi i całym jego mieniem, aby tak dług odzyskać. Wtedy sługa upadł przed nim i prosił go: Panie, miej cierpliwość nade mną, a wszystko ci oddam. Pan ulitował się nad tym sługą, uwolnił go i dług mu darował. Lecz gdy sługa ów wyszedł, spotkał jednego ze współsług, który mu był winien sto denarów. Chwycił go i zaczął dusić, mówiąc: Oddaj, coś winien! Jego współsługa upadł przed nim i prosił go: Miej cierpliwość nade mną, a oddam tobie. On jednak nie chciał, lecz poszedł i wtrącił go do więzienia, dopóki nie odda długu. Współsłudzy jego widząc, co się działo, bardzo się zasmucili. Poszli i opowiedzieli swemu panu wszystko, co zaszło. Wtedy pan jego wezwał go przed siebie i rzekł mu: Sługo niegodziwy! Darowałem ci cały ten dług, ponieważ mnie prosiłeś. Czyż więc i ty nie powinieneś był ulitować się nad swoim współsługą, jak ja ulitowałem się nad tobą? I uniesiony gniewem pan jego kazał wydać go katom, dopóki mu całego długu nie odda. Podobnie uczyni wam Ojciec mój niebieski, jeżeli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu.

Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy.

Można przebaczyć raz, drugi, trzeci, a nawet siódmy, ale żeby aż siedemdziesiąt siedem razy ?

To już naprawdę przesada ! Czy można pozwolić na to, by ktoś obrażał nas czy ranił bez końca ?

Przecież muszą być jakieś granice ludzkiej nieprawości.

Wygląda jednak na to, że takiej granicy nie ma. Przykłady świętych i błogosławionych, a nade wszystko przykład Chrystusa, pokazuje nam, że MIŁOŚĆ która przebacza, nie powinna mieć granic! Gdyby MIŁOŚĆ PRZEBACZAJĄCA miała jakiekolwiek granice, gdyby wybaczane były tylko niektóre grzechy, to zło okazałoby się większe od dobra. Jednak dobro, choć pozornie takie słabe, ZAWSZE zwycięża. Przebaczyć siedemdziesiąt siedem razy- to przebaczyć zawsze, A przebaczyć zawsze- to miłować tak, jak umiłował nas Bóg który:,,... Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy kto w niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne,, J.3,16

 

Jest to MIŁOŚĆ nieskończona, największa i najgorętsza...

A w przebaczeniu jak w ogniu, unicestwia się całe zło tego świata.

 

Jeszcze jedno zdanie z dzisiejszej Ewangelii zrobiło na mnie pewne wrażenie, a mianowicie:

 

,, Darowałem ci cały ten dług, ponieważ mnie prosiłeś.,, - powiązane ściśle z dwoma wcześniejszymi zdaniami:

1-,,Wtedy sługa upadł przed nim i prosił go,,

2-,, Jego współsługa upadł przed nim i prosił go,,

 

Próbowałam sobie to wszystko tak po ,,chłopsku,, poukładać i wysnuć jakieś wnioski. Tematem dzisiejszej Ewangelii jest przebaczenie. Najpierw pada pytanie Piotra i odpowiedź Jezusa, która jest jednoznaczna i nie do podważenia. Później wszystko to jest poparte przypowieścią o dwóch dłużnikach, gdzie widać dosyć wyraźny kontrast (bardzo duży dług- duże miłosierdzie, bardzo mały dług- brak miłosierdzia) Myślę że ta pierwsza sytuacja obrazuje nasz dług względem Boga (którego tak naprawdę nie jesteśmy w stanie nigdy oddać) i Jego miłosierdzie w stosunku do nas, a ta druga sytuacja obrazuje te różne mniejsze czy większe długi (czytaj- krzywdy, rany) zadane nam przez naszych współbraci, bliźnich, i nasze miłosierdzie względem nich. Jednak tak w jednym, jak i w drugim przypadku, ,,winowajca,, PROSI o darowanie długu.

Myślę że bardzo ważne jest to:

  • abyśmy najpierw umieli w ogóle dostrzec, że kogoś zraniliśmy, skrzywdziliśmy,

  • żebyśmy umieli się do tego przyznać,

  • i żebyśmy też umieli i mieli odwagę prosić o wybaczenie, darowanie długu...

  •  

Jednak czasem trzeba umieć powiedzieć, jak Jezus na krzyżu: ,,Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią,, Łk.23,34 bo być może czasem ktoś, kogo my w jakiś sposób (mniej lub bardziej świadomy) zraniliśmy, właśnie tak modli się za nas...

 

A w tym wszystkim, niech zawsze z nami będzie Pan, nasz Bóg- Miłość Doskonała i zawsze Przebaczająca Smile

 

Marzena