Ewangelia na Niedzielę 31.VII.2011 Nr 108

XVIII niedziela zwykła

(Mt 14,13-21)
Gdy Jezus usłyszał o śmierci Jana Chrzciciela, oddalił się stamtąd w łodzi na miejsce pustynne, osobno. Lecz tłumy zwiedziały się o tym i z miast poszły za Nim pieszo. Gdy wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi i uzdrowił ich chorych. A gdy nastał wieczór, przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: Miejsce to jest puste i pora już spóźniona. Każ więc rozejść się tłumom: niech idą do wsi i zakupią sobie żywności! Lecz Jezus im odpowiedział: Nie potrzebują odchodzić; wy dajcie im jeść! Odpowiedzieli Mu: Nie mamy tu nic prócz pięciu chlebów i dwóch ryb. On rzekł: Przynieście Mi je tutaj! Kazał tłumom usiąść na trawie, następnie wziąwszy pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo, odmówił błogosławieństwo i połamawszy chleby dał je uczniom, uczniowie zaś tłumom. Jedli wszyscy do sytości, i zebrano z tego, co pozostało, dwanaście pełnych koszy ułomków. Tych zaś, którzy jedli, było około pięciu tysięcy mężczyzn, nie licząc kobiet i dzieci.

Nie potrzebują odchodzić; wy dajcie im jeść!

Ten komentarz miał się ukazać tydzień temu, byłem nastawiony
na napisanie go z rekolekcji na których byliśmy, niestety nie było tam netu...
(Rekolekcje SOG + PTI Kraków 2011 - omówienie i świadectwa z tych nietypowych rekolekcji niedługo).

Piszę więc  jako "mądrala", bo jest już po tej niedzieli ale chcę zachować ciągłość....

Nie rozważałem więc samemu tylko słuchałem księdza, wybitnego ks. biskupa, Andrzeja Siemieniewskiego.

Wybitnego w oddaniu dla Pana, także dla wspólnot i w ogóle świeckich...

Kluczowy (dla mnie)  fragment to wyżej podkreślone zdanie, jego druga część:

wy dajcie im jeść!

My ??? A nie Jezus?

To był jeden z fragmentów, podkreślony przeze ks. bpa Siemieniewskiego.

Co za "zbieg okoliczności" ;-)

Akurat fragment czytania Ewangelii niedzielnej, zdanie: wy dajcie im jeść!
w trakcie zgromadzenia przedstawicieli ok 20 wspólnot Miecza Ducha i Szlaku Orlich Gniazd.

To my, chrześcijanie jesteśmy posłani przez Jezusa, by dać jeść tym, którzy są głodni.
I pewnie bardziej chodzi tu o zaspokojenie głodu Słowa Bożego, stąd na ilustracji, którą przygotowałem
zdjęcie chleba, który pieczemy u siebie w domu i fragment starożytnej Biblii.

Bracia i siostry! Do dzieła!

Dawajcie jeść potrzebującym.

Bierzcie od Chrystusa i dawajcie innym.

Amen!

Michael