Jesteś na poprzedniej wersji strony Wspólnoty BETLEJEM.
KLIKNIJ na aktualną wersję: www.BETLEJEM.gdan.pl


ZAPRASZAMY !     Pierwsza sobota miesiąca:     Otwarte spotkanie modlitewne

Miejsce : kościół parafialny św. Trójcy, Sulęczyno. Termin : każda I sobota miesiąca, godz.18.00-21.30   O spotkaniu modlitewnym       Mapka dojazdu

WAKACJE z BOGIEM 2011 (Rekolekcje Letnie)         EWANGELIA na Niedzielę + krótki komentarz

Kto nie zna Pisma św. nie zna Chrystusa. Czytaj i studiuj Pismo św. razem z nami!

Rozważania wielkopostne - nr.36.14.04.2011

Rozważania wielkopostne - rok II (nr.36--14-04-2011)

Link do dzisiejszych czytań: czwartek, 13 kwietnia

Pierwsza zwrotka z dzisiejszego Psalmu
jest takim nawigatorem po dzisiejszych czytaniach:

Rozważajcie o Panu i Jego potędze,
zawsze szukajcie Jego oblicza.
Pamiętajcie o cudach, które On uczynił,
o Jego znakach, o wyrokach ust Jego.

Więcej…

 

Rozważania wielkopostne - nr.35.13.04.2011

Rozważania wielkopostne - rok II (nr.35--13-04-2011)

Link do dzisiejszych czytań: środa, 13 kwietnia

Trzech młodzieńców w piecu ognistym (ŻYWYCH !) to znak,
że nadzieja powinna zawsze mieszkać w naszych sercach,
bez względu na okoliczności, bez względu na działanie sił złego.

Więcej…

 

Rozważania wielkopostne - nr.34.12.04.2011

Rozważania wielkopostne - rok II (nr.34--12-04-2011)

Link do dzisiejszych czytań: wtorek, 12kwietnia

Dziś mój wzrok przyciągnęła i urzekła mnie

Więcej…

 

Rozważania wielkopostne - nr.33.11.04.2011

Rozważania wielkopostne - rok II (nr.33--11-04-2011)

Link do dzisiejszych czytań: poniedziałek, 11 kwietnia

Czytałeś dziś w Księdze Daniela opis fałszywego oskarżenia ?

Czy Ty byłeś kiedyś fałszywie oskarżony ?

Jak zareagowałeś ?

Więcej…

 

Rozważania wielkopostne - nr.32.10.04.2011

Rozważania wielkopostne - rok II (nr.32--10-04-2011)

Link do dzisiejszych czytań: niedziela, 10 kwietnia

Dzisiejsze rozważania  wielkopostne zawarłem w komentarzu "Ewangelia na Niedzielę"

Więcej…

 

Ewangelia na Niedzielę 10.IV.2011 Nr 92

Ewangelia na Niedzielę 10.IV.2011 Nr 92

(J 9,1-41)

Był pewien chory, Łazarz z Betanii, z miejscowości Marii i jej siostry Marty. Maria zaś była tą, która namaściła Pana olejkiem i włosami swoimi otarła Jego nogi. Jej to brat Łazarz chorował. Siostry zatem posłały do Niego wiadomość: Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz. Jezus usłyszawszy to rzekł: Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą. A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. Mimo jednak że słyszał o jego chorobie, zatrzymał się przez dwa dni w miejscu pobytu. Dopiero potem powiedział do swoich uczniów: Chodźmy znów do Judei. Rzekli do Niego uczniowie: Rabbi, dopiero co Żydzi usiłowali Cię ukamienować i znów tam idziesz? Jezus im odpowiedział: Czyż dzień nie liczy dwunastu godzin? Jeżeli ktoś chodzi za dnia, nie potknie się, ponieważ widzi światło tego świata. Jeżeli jednak ktoś chodzi w nocy, potknie się, ponieważ brak mu światła. To powiedział, a następnie rzekł do nich: Łazarz, przyjaciel nasz, zasnął, lecz idę, aby go obudzić. Uczniowie rzekli do Niego: Panie, jeżeli zasnął, to wyzdrowieje. Jezus jednak mówił o jego śmierci, a im się wydawało, że mówi o zwyczajnym śnie. Wtedy Jezus powiedział im otwarcie: Łazarz umarł, ale raduję się, że Mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli. Lecz chodźmy do niego. Na to Tomasz, zwany Didymos, rzekł do współuczniów: Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć. Kiedy Jezus tam przybył, zastał Łazarza już do czterech dni spoczywającego w grobie. A Betania była oddalona od Jerozolimy około piętnastu stadiów i wielu Żydów przybyło przedtem do Marty i Marii, aby je pocieszyć po bracie. Kiedy zaś Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta rzekła do Jezusa: Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga. Rzekł do niej Jezus: Brat twój zmartwychwstanie. Rzekła Marta do Niego: Wiem, że zmartwychwstanie w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym. Rzekł do niej Jezus: Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to? Odpowiedziała Mu: Tak, Panie! Ja wciąż wierzę, żeś Ty jest Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat. Gdy to powiedziała, odeszła i przywołała po kryjomu swoją siostrę, mówiąc: Nauczyciel jest i woła cię. Skoro zaś tamta to usłyszała, wstała szybko i udała się do Niego. Jezus zaś nie przybył jeszcze do wsi, lecz był wciąż w tym miejscu, gdzie Marta wyszła Mu na spotkanie. Żydzi, którzy byli z nią w domu i pocieszali ją, widząc, że Maria szybko wstała i wyszła, udali się za nią, przekonani, że idzie do grobu, aby tam płakać. A gdy Maria przyszła do miejsca, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go upadła Mu do nóg i rzekła do Niego: Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Gdy więc Jezus ujrzał jak płakała ona i Żydzi, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: Gdzieście go położyli? Odpowiedzieli Mu: Panie, chodź i zobacz. Jezus zapłakał. A Żydzi rzekli: Oto jak go miłował! Niektórzy z nich powiedzieli: Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł? A Jezus ponownie, okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. Jezus rzekł: Usuńcie kamień. Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie. Jezus rzekł do niej: Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą? Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: Ojcze, dziękuję Ci, żeś mnie wysłuchał. Ja wiedziałem, że mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie lud to powiedziałem, aby uwierzyli, żeś Ty Mnie posłał. To powiedziawszy zawołał donośnym głosem: Łazarzu, wyjdź na zewnątrz! I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce powiązane opaskami, a twarz jego była zawinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić. Wielu więc spośród Żydów przybyłych do Marii ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.

Trudno nie przytoczyć w kontekście powyższej Ewangelii tekstu z pierwszego czytania z niedzieli 10.04.2011 r.:

(Ez 37,12-14)
Tak mówi Pan Bóg: "Oto otwieram wasze groby i wydobywam was z grobów, ludu mój, i wiodę was do kraju Izraela, i poznacie, że Ja jestem Pan, gdy wasze groby otworzę i z grobów was wydobędę, ludu mój. Udzielę wam mego ducha po to, byście ożyli, i powiodę was do kraju waszego, i poznacie, że Ja, Pan, to powiedziałem i wykonam", mówi Pan Bóg.

Więcej…

 

Katastrofa - I rocznica

Katastrofa smoleńska - I rocznica

Modlimy się za ofiary i o PRAWDĘ o tej narodowej tragedii

 

Więcej…

 

Rozważania wielkopostne - nr.31.9.04.2011

Rozważania wielkopostne - rok II (nr.31--9-04-2011)

Link do dzisiejszych czytań: sobota, 9 kwietnia

(Jr 11,18-20)
Pan mnie pouczył i dowiedziałem się; wtedy przejrzałem ich postępki.
Ja zaś jak potulny baranek, którego prowadzą na zabicie, nie wiedziałem,
że powzięli przeciw mnie zgubne plany:
Zniszczmy drzewo wraz z jego mocą, zgładźmy go z ziemi żyjących,
a jego imienia niech już nikt nie wspomina!
Lecz Pan Zastępów jest sprawiedliwym sędzią, bada nerki i serce.
Chciałbym zobaczyć Twoją zemstę nad nimi, albowiem Tobie powierzam moją sprawę.

Co robić gdy atakują Ciebie za wiarę, za dobroć i miłość,
kiedy stajesz się znakiem sprzeciwu w swoim środowisku: NIC NIE RÓB!

Więcej…

 

Rozważania wielkopostne - nr.30.8.04.2011

Rozważania wielkopostne - rok II (nr.30--8-04-2011)

Link do dzisiejszych czytań: piątek, 8 kwietnia

(Mdr 2,1a.12-22)

Mylnie rozumując bezbożni mówili sobie: Zróbmy zasadzkę na sprawiedliwego,
bo nam niewygodny: sprzeciwia się naszym sprawom, zarzuca nam łamanie prawa,
wypomina nam błędy naszych obyczajów.
Chełpi się, że zna Boga, zwie siebie dzieckiem Pańskim.
Jest potępieniem naszych zamysłów, sam widok jego jest dla nas przykry,
bo życie jego niepodobne do innych i drogi jego odmienne.

Zabijmy tego, kto powoduje wyrzuty naszego sumienia albo usuńmy go z naszego grona,
albo go chociaż zaszantażujmy - jak nie odjedziesz to my odejdziemy...

Więcej…

 

Rozważania wielkopostne - nr.29.7.04.2011

Rozważania wielkopostne - rok II (nr.29--7-04-2011)

Link do dzisiejszych czytań: czwartek, 7 kwietnia

Uczynki, uczynki, uczynki...
żaden uczynek (dobry, bardzo dobry, nawet najlepszy) nie może załatwić Tobie zbawienia.

Ale uważaj - Twoje złe uczynki (wbrew zapewnieniom fałszywych, niebiblijnych optymistów)
mogą skutecznie pozbawić Ciebie zbawienia i życia wiecznego, otrzymanego w darze, w Chrystusie.

Więcej…

 

Rozważania wielkopostne - nr.28.6.04.2011

Rozważania wielkopostne - rok II (nr.28--6-04-2011)

Link do dzisiejszych czytań: środa, 6 kwietnia

Z dzisiejszej Ewangelii:

Kto słucha słowa mego i wierzy w Tego, który Mnie posłał,
ma życie wieczne i nie idzie na sąd

lecz ze śmierci przeszedł do życia.

Niesamowite:

nie idzie na sąd

Potrzeba do tego "tylko" dwóch rzeczy: wierzyć w Ojca i słuchać słowa Jezusa (+ oczywiście wypełniać je)

Więcej…

 

Rozważania wielkopostne - nr.27.5.04.2011

Rozważania wielkopostne - rok II (nr.27--5-04-2011)

Link do dzisiejszych czytań: wtorek, 5 kwietnia

Gdy Jezus ujrzał go leżącego i poznał,
że czeka już długi czas, rzekł do niego:
Czy chcesz stać się zdrowym?

(J 5,1-3a.5-16)
Było święto żydowskie i Jezus udał się do Jerozolimy. W Jerozolimie zaś znajduje się sadzawka Owcza, nazwana po hebrajsku Betesda, zaopatrzona w pięć krużganków. Wśród nich leżało mnóstwo chorych: niewidomych, chromych, sparaliżowanych. Znajdował się tam pewien człowiek, który już od lat trzydziestu ośmiu cierpiał na swoją chorobę. Gdy Jezus ujrzał go leżącego i poznał, że czeka już długi czas, rzekł do niego: Czy chcesz stać się zdrowym? Odpowiedział Mu chory: Panie, nie mam człowieka, aby mnie wprowadził do sadzawki, gdy nastąpi poruszenie wody. Gdy ja sam już dochodzę, inny wchodzi przede mną. Rzekł do niego Jezus: Wstań, weź swoje łoże i chodź! Natychmiast wyzdrowiał ów człowiek, wziął swoje łoże i chodził. Jednakże dnia tego był szabat. Rzekli więc Żydzi do uzdrowionego: Dziś jest szabat, nie wolno ci nieść twojego łoża. On im odpowiedział: Ten, który mnie uzdrowił, rzekł do mnie: Weź swoje łoże i chodź. Pytali go więc: Cóż to za człowiek ci powiedział: Weź i chodź? Lecz uzdrowiony nie wiedział, kim On jest; albowiem Jezus odsunął się od tłumu, który był w tym miejscu. Potem Jezus znalazł go w świątyni i rzekł do niego: Oto wyzdrowiałeś. Nie grzesz już więcej, aby ci się coś gorszego nie przydarzyło. Człowiek ów odszedł i doniósł Żydom, że to Jezus go uzdrowił. I dlatego Żydzi prześladowali Jezusa, że to uczynił w szabat.

Czy chcesz stać się zdrowym ?

Kto by nie chciał ?

Więcej…

 

Rozważania wielkopostne - nr.26.4.04.2011

Rozważania wielkopostne - rok II (nr.26--4-04-2011)

Link do dzisiejszych czytań: poniedziałek, 4 kwietnia

Sławię Cię, Panie, bo mnie wybawiłeś
i nie pozwoliłeś mym wrogom naśmiewać się ze mnie.

(z Psalmu na dziś)

Sławię Cię, Panie, bo mnie wybawiłeś
i nie pozwoliłeś mym wrogom naśmiewać się ze mnie.
Panie, mój Boże, z krainy umarłych wywołałeś moją duszę
i ocaliłeś mi życie spośród schodzących do grobu.

Śpiewajcie psalm wszyscy miłujący Pana
i pamiętajcie o Jego świętości.
Gniew Jego trwa tylko przez chwilę,
a Jego łaska przez całe życie.
Płacz nadchodzi z wieczora, a rankiem wesele.

Dziś z Psalmu wieje wielka nadzieją na nasze zbawienie.

Więcej…

 

Rachunek sumienia czyli trud zdejmowania maski

Dodaliśmy do nowego działu DOWNLOAD (MENU po lewej):

CYKL: I soboty miesiąca - spotkania modlitewne
TEMAT: Rachunek sumienia czyli trud zdejmowania maski

Pobierz katechezę na swój komputer:
Dział DOWNLOAD

 

Aktualności - 3.IV.2011

Aktualności - 3.IV.2011

Dziś wieczorem podamy pierwsze informacje o naszych tegorocznych rekolekcjach letnich.
Musimy zacząć Was informować bo mamy coraz więcej zapytań.

Także dziś wieczorem...

Więcej…

 

Rozważania wielkopostne - nr.25.3.04.2011

Rozważania wielkopostne - rok II (nr.25--3-04-2011)

Link do dzisiejszych czytań: niedziela, 3 kwietnia

...bo człowiek patrzy na to, co widoczne dla oczu,
Pan natomiast patrzy na serce
...

(1 Sm 16,1b.6-7.10-13a)
Pan rzekł do Samuela: Napełnij oliwą twój róg i idź: Posyłam cię do Jessego Betlejemity, gdyż między jego synami upatrzyłem sobie króla. Kiedy przybyli, spostrzegł Eliaba i mówił: Z pewnością przed Panem jest jego pomazaniec. Pan jednak rzekł do Samuela: Nie zważaj ani na jego wygląd, ani na wysoki wzrost, gdyż nie wybrałem go, nie tak bowiem człowiek widzi , bo człowiek patrzy na to, co widoczne dla oczu, Pan natomiast patrzy na serce. I Jesse przedstawił Samuelowi siedmiu swoich synów, lecz Samuel oświadczył Jessemu: Nie ich wybrał Pan. Samuel więc zapytał Jessego: Czy to już wszyscy młodzieńcy? Odrzekł: Pozostał jeszcze najmniejszy, lecz on pasie owce. Samuel powiedział do Jessego: Poślij po niego i sprowadź tutaj, gdyż nie rozpoczniemy uczty, dopóki on nie przyjdzie. Posłał więc i przyprowadzono go: był on rudy, miał piękne oczy i pociągający wygląd. - Pan rzekł: Wstań i namaść go, to ten. Wziął więc Samuel róg z oliwą i namaścił go pośrodku jego braci. Począwszy od tego dnia duch Pański opanował Dawida.

Dziś zajmę się pierwszym czytaniem,
bo mój syn, Mikołaj, tak pięknie skomentował dzisiejszą "Ewangelię na Niedzielę"

Więcej…

 

Ewangelia na Niedzielę 3.IV.2011 Nr 91

Ewangelia na Niedzielę 3.IV.2011 Nr 91

(J 9,1-41)
Jezus przechodząc obok ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomym - on czy jego rodzice? Jezus odpowiedział: Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale /stało się tak/, aby się na nim objawiły sprawy Boże. Potrzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata. To powiedziawszy splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: Idź, obmyj się w sadzawce Siloam - co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze? Jedni twierdzili: Tak, to jest ten, a inni przeczyli: Nie, jest tylko do tamtego podobny. On zaś mówił: To ja jestem. Mówili więc do niego: Jakżeż oczy ci się otwarły? On odpowiedział: Człowiek zwany Jezusem uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: Idź do sadzawki Siloam i obmyj się. Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem. Rzekli do niego: Gdzież On jest? On odrzekł: Nie wiem. Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A tego dnia, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę. Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu. Inni powiedzieli: Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki? I powstało wśród nich rozdwojenie. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: A ty, co o Nim myślisz w związku z tym, że ci otworzył oczy? Odpowiedział: To prorok. Jednakże Żydzi nie wierzyli, że był niewidomy i że przejrzał, tak że aż przywołali rodziców tego, który przejrzał, i wypytywali się ich w słowach: Czy waszym synem jest ten, o którym twierdzicie, że się niewidomym urodził? W jaki to sposób teraz widzi? Rodzice zaś jego tak odpowiedzieli: Wiemy, że to jest nasz syn i że się urodził niewidomym. Nie wiemy, jak się to stało, że teraz widzi, nie wiemy także, kto mu otworzył oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, niech mówi za siebie. Tak powiedzieli jego rodzice, gdyż bali się Żydów. Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wyłączony z synagogi. Oto dlaczego powiedzieli jego rodzice: Ma swoje lata, jego samego zapytajcie! Znowu więc przywołali tego człowieka, który był niewidomy, i rzekli do niego: Daj chwałę Bogu. My wiemy, że człowiek ten jest grzesznikiem. Na to odpowiedział: Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę. Rzekli więc do niego: Cóż ci uczynił? W jaki sposób otworzył ci oczy? Odpowiedział im: Już wam powiedziałem, a wyście mnie nie wysłuchali. Po co znowu chcecie słuchać? Czy i wy chcecie zostać Jego uczniami? Wówczas go zelżyli i rzekli: Bądź ty sobie Jego uczniem, my jesteśmy uczniami Mojżesza. My wiemy, że Bóg przemówił do Mojżesza. Co do Niego zaś nie wiemy, skąd pochodzi. Na to odpowiedział im ów człowiek: W tym wszystkim to jest dziwne, że wy nie wiecie, skąd pochodzi, a mnie oczy otworzył. Wiemy, że Bóg grzeszników nie wysłuchuje, natomiast Bóg wysłuchuje każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę. Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic czynić. Na to dali mu taką odpowiedź: Cały urodziłeś się w grzechach, a śmiesz nas pouczać? I precz go wyrzucili. Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go rzekł do niego: Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego? On odpowiedział: A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył? Rzekł do niego Jezus: Jest Nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie. On zaś odpowiedział: Wierzę, Panie! i oddał Mu pokłon. Jezus rzekł: Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, aby ci , którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą stali się niewidomymi. Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli i rzekli do Niego: Czyż i my jesteśmy niewidomi? Jezus powiedział do nich: Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: "Widzimy", grzech wasz trwa nadal.

Uzdrowienia cielesne nie są na porządku dziennym,

Więcej…

 

Grafik 04.2011

 

Rozważania wielkopostne - nr.24.2.04.2011

Rozważania wielkopostne - rok II (nr.24--2-04-2011)

Link do dzisiejszych czytań: sobota, 2 kwietnia

Miłości pragnę, nie krwawej ofiary

Zdanie z I czytania powtarza się w refrenie dzisiejszego Psalmu.

Przekładając na dzisiejszy język można powiedzieć:
Bardziej pragnę byś przebaczał i miłował swoich nieprzyjaciół,
tych których nie cierpisz a "niestety" są w pobliżu
niż uczestniczył w nabożeństwach, rekolekcjach itp.

Więcej…

 

Rozważania wielkopostne - nr.23.1.04.2011

Rozważania wielkopostne - rok II (nr.23--1-04-2011)

Link do dzisiejszych czytań: piątek, 1 kwietnia

Dziś z Psalmu 81 :
Słuchaj, mój ludu, chcę cię napomnieć,
obyś Mnie posłuchał, Izraelu

Nie będziesz miał obcego boga,
cudzemu bogu nie będziesz się kłaniał.
Jam jest Pan, Bóg twój,
który cię wywiódł z ziemi egipskiej.

Gdyby mój lud Mnie posłuchał,
a Izrael kroczył moimi drogami:
jego bym karmił wyborną pszenicą
i nasycił miodem z opoki.

Moim i Twoim bogiem jest wszystko co odciąga od prawdziwego Boga
i zajmuje tym samym zbytnio czas...

Więcej…

 

Rozważania wielkopostne - nr.22.31.03.2011

Rozważania wielkopostne - rok II (nr.22--31-03-2011)

Link do dzisiejszych czytań: czwartek, 31 marca

Dziś w Ewangelii (Łk 11,14-17):
Jezus wyrzucał złego ducha [u tego], który był niemy. A gdy zły duch wyszedł, niemy zaczął mówić i tłumy były zdumione. Lecz niektórzy z nich rzekli: Przez Belzebuba, władcę złych duchów, wyrzuca złe duchy. Inni zaś, chcąc Go wystawić na próbę, domagali się od Niego znaku z nieba.

Można się załamać...

Więcej…